DAMIAN DIDEŃKO –
WYWIAD ZE ZWYCIĘZCĄ #CREATEASUS

Konkursy #CreateAsUs to nie tylko wyzwanie twórcze i możliwość wygrania ciekawych nagród, ale przede wszystkim wyjątkowa szansa na zauważenie ciekawych artystów. Cieszymy się, kiedy mamy okazję poznać ich bliżej i być na bieżąco z ich twórczością! Z dumą przedstawiamy Wam laureata dwunastej edycji naszego projektu – przeczytajcie wywiad z Damianem Dideńko, który jest ilustratorem oraz tatuażystą. Ilustracją zajmuje się od około 10 lat, w tym od 5 już w pełni zawodowo.

Skąd pochodzisz i jaki wpływ ma na Ciebie miejsce, w którym mieszkasz?

Wychowałem się w mieście Chrzanów, w województwie małopolskim. Zapewne miejsce mojego pochodzenia wywarło na mnie jakiś wpływ, ale chyba jeszcze tego do końca nie rozgryzłem. Otoczenie zawsze miało dla mnie znaczenie w wielu ważnych aspektach. Dlatego też pewnie często je zmieniam. Aktualnie mieszkam w Katowicach, ale zastanawiam się nad przeprowadzką. Jeszcze nie zdecydowałam, jakie miałoby to być miasto, kto wie, może inny kraj?

W jaki sposób dowiedziałeś się o #CreateAsUs i co skłoniło Cię do wzięcia udziału w konkursie?

Sam konkurs już od kilku lat miałem na oku. Wielu cenionych przeze mnie twórców, których prace obserwuję, jest ambasadorami #CreateAsUs i to dzięki nim dowiedziałem się o konkursie.

Jaki miałeś pomysł na siebie i swój projekt?

Na samym początku, planowałem odpowiedzieć jedynie na temat Future, ale wszystkie pomysły z których wychodziłem, jakoś nie zaskakiwały. Stwierdziłem więc, że spróbuję potraktować wszystkie 3 tematy jako słowa klucz, wokół których ma się obracać moja praca. Podoba mi się koncepcja bardzo odległej przyszłości. Takiej, w której granica między technologią a magią jest już dawno zatarta. W rzeczywistości tej, technologia jest na tyle wpisana w codzienność, a tym samym na tyle zapomniana, że jest mylona z magią. Outcome jest więc taki, że moja grafika najlepiej wpisuje się w temat Freedom, ale również zawiera w sobie Future i Multitasking.

Czym dla Ciebie jest wolność twórcza?

To bardzo ciekawe pytanie, na które odpowiedź może się zmieniać wraz z czasem i zmieniającymi się okolicznościami. Wolność twórczą, w swoim rozumieniu, staram się wciąż kształtować i rozwijać. Jest to dla mnie przede wszystkim brak ograniczeń w procesie twórczym. To próbowanie nowych technik, mediów i przekazu. Za wolność twórczą uważam proces wychodzenia poza strefę swojego twórczego komfortu. To sytuacja, w której jako twórca mam do siebie zaufanie, nie zatrzymuję się i próbuję. Wydaje mi się, że bardzo łatwo można stać się więźniem swoich własnych obaw i lęków. Dlatego też wolność twórcza jest dla mnie bardzo ważnym aspektem mojej pracy.

Skąd czerpiesz inspiracje?

Inspiracje czerpię tak naprawdę ze wszystkiego, co lubię. Jaram się Azją Wschodnią, przede wszystkim Japonią. Ponadto inspiracje czerpię z komiksów, gier, prac ulubionych artystów.

W jaki sposób korzystasz z technologii w swoich procesach projektowych?

W mojej pracy tak naprawdę wszystko zależy od tego, jak czuję się z danym projektem. Najczęściej zaczynam od szkicu na kartce papieru. Większość prac jednak na jakimś już etapie przenoszę w sferę digitalu. Na etapie tym pracuję już na komputerze. Bardzo ważnym narzędziem pracy jest dla mnie tablet graficzny, za pomocą którego tworzę linart grafiki i nakładam na nią kolory.

Co Cię rozwija i w jaki sposób szukasz motywacji?

Rozwija mnie ciągła praca, nauka oraz wychodzenie poza strefę swojego komfortu twórczego. Największą motywację czerpię jednak z obserwacji tego, jak inni twórcy pracują. Często, jako tło do pracy, włączam sobie filmy/streamy różnych artystów na platformach Youtube lub Twitch. Mam też swoje ulubione podcasty, których gośćmi są różni twórcy. Lubię słuchać, jak opowiadają o swoim workflow, o wszystkich swoich wzlotach, ale także upadkach. Kiedy twórcy/artyści odkrywają trochę kart i mówią, skąd pewne motywy wzięły się w ich twórczości. To pokazuje, jak bardzo osobiste są niektóre projekty. Znajomość zaplecza danego projektu pomaga zrozumieć wysiłek włożony w prace nad nim. Zyskuję świadomość oraz zrozumienie faktu, że dana praca nie powstała od tak. Wydaje mi się, że w dobie social mediów łatwo o tym zapomnieć.

Jak zareagowałeś na informację o wygranej, czy spodziewałeś się tego? Jak pracuje Ci się na laptopie ASUS ZenBook Pro Duo?

Jeśli mam być szczery, to na początku trochę nie dowierzałem werdyktów. Totalnie się nie spodziewałem wygranej. Praca na ASUS ZenBook Pro Duo, to świetna sprawa. Bardzo doceniam kompaktowość laptopa, przy jego ogromnej sile. Z reguły urządzenia o takich parametrach są stricte gamingowymi laptopami, o całkiem sporych gabarytach. Dodatkowe dwa monitory pod ręką – to jak mobilne workspace.

Masz jakieś wskazówki dla przyszłych uczestników konkursu?

Raczej nie czuje się w pozycji do udzielania rad czy wskazówek. Mogę jedynie podzielić się swoim podejściem, które opierało się na byciu sobą i zawarciu jak największej części z siebie w pracy. Z drugiej strony potraktowaniu konkursu jak najbardziej profesjonalnie, jak zlecenia dla klienta i podjęcia próby odpowiedzi na przedstawione tematy.

Więcej o laptopie ASUS ZenBook Pro Duo na stronie www.asus.pl